środa, 7 marca 2012

38 dni do...

Do Lusiowych urodzin. Z powodów ode mnie niezależnych do egzaminu podejść się nie udało. Czeka mnie to w czerwcu.
Teraz jestem zaaferowana urodzinami które zbliżają się wielkimi krokami. Zanim to jednak nastąpi to czekają mnie wiosenne porządki, małe przemeblowanie i... Tak! Nareszcie będziemy mieli duże, nie rozkładane łóżko. Nawet nie wiecie jak się cieszę. Koniec cisniecia się i spania na łączeniu ;)
Odezwę się jak się z tym uporam :)

czwartek, 23 lutego 2012

przerwa techniczna

Słów kilka wytłumaczenia.
Strasznie was przepraszam, że nie piszę. Najpierw zawirowania z dzieckiem, teraz mąż ma urlop ojcowski, a ja 3 marca mam egzamin nauczycielski z NPR, więc siedzę i się uczę, przepisuję po raz setny swoje wykresy i interpretuję na nowo. Już trochę mnie oczy bolą, ale w sobotę ja będę u rodziców jadę po nowe okulary.
Do tego zebrało mi się na wspomnienia związane z cyklami, odkładaniem, staraniami...
Tak więc wracam do życia po 3 marca ;)
I powoli będę się szykowała na zbliżający się wielkimi krokami roczek Luśki :)
A teraz w chwili kiedy dziecko śpi zapraszam na wpis dotyczący BLW w gościach ;)
Do napisania :)

ps. cukieraski przyjdą do was po egzaminie. niestety nie mam jak, ale obiecuję, że jak dotrę do domu zrekompensuję się wam.

czwartek, 16 lutego 2012

tłusty czwartek... w piątek?

Cierpię. Cierpię na brak pączków. Dziś ll
Luś najpierw nie chciała zasnąć i od 11 się bujała prawie do 14...
A jak wyszłam w końcu to cudem byłoby zdobycie choćby jednego w ten dzień.
Teraz dalej bunuje,więc pączków nie będzie,ale cicho liczę na to,że jutro kiedy mąż ma wolne... Może się uda.
Trzymajcie kciuki. Jutro czeka mnie wizyta na poczcie i u okulisty... 3 lata nie badałam oczu...

poniedziałek, 13 lutego 2012

zimowo-rocznocowo- pierś kurczaka w wermucie

Dawno nie pisałam ;) a w między czasie była 3 rocznica ślubu i wypad z tej okazji na miasto.Ale po kolei. Wtorek spędziliśmy w domu. przy pysznym obiedzie, który młoda tez jadła. N ie BLW'owy, ale jak zje czasem coś naszego to nic jej nie będzie.
Były to piersi kurczaka z kurkami w słodkim sosie śmietanowo- wermutowym.

A tak niewiele trzeba było.
  • 3 pojedyncze piersi z kurczaka
  • szklanka wermutu
  • garść mrożonych, pokrojonych kurek
  • kubeczek śmietany 36%
  • masło do smażenia
  • sól i pieprz
Kurczaka umyć i z obu stron posolić i popieprzyć. Usmażyć z obu stron na stopionym maśle (nie za mocno- tylko tyle, żeby się białko ścięło.) i przełożyć do naczynia w którym się będzie zapiekało(ja użyłam "super" garnka od teściowej).Na patelnię wrzucić kurki, trochę poddusić i wlać wermut. Dodać wodę, śmietankę, chwile pogotować i zalać kurczaka. Wstawić do piekarnika i zabrać się za risotto.Czemu ryż? bo ładnie chłonie sos :)
  • pół szklanki ryżu do risotto (polecam poszukać w Tesco.
  • 1/4 szk. wermuta
  • łyżka masła
Na maśle zeszklić ryż,. zalać wodą i wermutem. Nie podaję ilości wody, bo to zależy od tego na jakim ogniu się gotuje, czy pod przykryciem. Wodę trzeba dolewać tak długo aż ryż się ugotuje.
Mięso trzymałam w 180-200 st. tyle czasu ile potrzebował ryż.
Filiżankę oblewamy sosem, upychamy ryż i taką "babkę" stawiamy na talerzu. Niestety moja skleroza sprawiła, że nie kupiłam pietruszki do posypania ;)
W środę wybraliśmy się do aquaparku. świetny wybór. Mała bawiła się znakomicie :)
Po basenie kino i Mapety ( miał być inny film, ale okazało się, że na stronie kina jest błędna informacja więc poszliśmy na normalny seans, a Multikino w ramach rekompensaty podarowało nam dwa bilety na następny raz ;) ) i spacer po molo w Sopocie. Nie wiem jak wygląda Zatoka teraz, ale w środę wyglądała tak:


Wypad jak najbardziej udany tym bardziej, że po powrocie do domu zajadaliśmy się pizzą ;) Sama robiłam :p
A Lusia? A Lusia spała tak
Ps. Jeszcze raz dziękujemy za chustę,. spisuje się świetnie i pięknie grzała w te mrozy- choć na pomorzu są one zdecydowanie mniejsze. Jeśli chcecie pomóc innym dzieciakom w zdobyciu podobnego skarbu to po prawie stronie jest wykaz dzieciaków, które startują w konkursie.

sobota, 4 lutego 2012

piątek, 3 lutego 2012

decyzja podjęta idzie do nas wełna

Dzięki wszystkim klikającym i uprzejmości LL chusta tkana została wymieniona na rabaty i tym sposobem razem z rabatami, które zalegały już jakiś cza za chustę i golf dla dwojga zapłaciliśmy niecałe 45 zł :) a chustę padło na klon wełniany, bo zimno nam już dokucza, a chciałam coś o ciepłych barwach, które te nasze zimne zielenie przełamią ;)
   
źródło: http://sklep.odiland.com/




Jeszcze raz bardzo wam dziękuję:) Czekam z niecierpliwością na kuriera :) Już mrozy nam nie będą straszne :)
PS. po prawej stronie znajdziecie linki do zdjęć moich znajomych dzieciaczków, które w tym miesiącu walczą o prezenty od LL :) Zechcecie pomóc?

środa, 1 lutego 2012

jest chusta! dziękuję!

Wygraliśmy! Ostatecznie liczba 1416 głosów i przewagą 6 nad rywalami zdobyliśmy chustę. Bardzo,bardzo,bardzo wam dziękuję :) za klikanie i zaangażowanie :)
Teraz przyjdzie mi wybrać odpowiedni model i kolor i... Osiołkowie w żłobie dano... Ciężko będzie się zdecydować na jedną konkretną :) chyba poproszę Was o pomoc kiedy będę miała swoje typy :)
Jeszcze raz bardzo dziękuję :)